Kategoria: Przebudzenie Duszy
-
Światłość
Myślałam, że Światłość przychodzi
dopiero z epoką ,że trzeba do niej dojść
zmęczonymi stopami, przez lata pytań, modlitw
i braku odpowiedzi..
Myślałam, że nadejdzie kiedyś —
gdy świat będzie gotowy, gdy ludzie się zmienią,
gdy epoki się przesuną.
A ona-nie przyszła nagle.
Nie zapukała.Nie zażądała.
Była tu.Czekała, aż przestanę uciekać.
Aż nie będę już pytać:czy dam radę?
Czy zasługuję?Czy wolno mi być sobą?
Światłość nie powiedziała:„bądź lepsza”.
Powiedziała:„bądź prawdziwa”.
I nagle odkryłam, że ONA nie zaczyna się wtedy,
gdy wszystko jest jasne
lecz gdy nie zakładam już maski
Era światłości i życianie spada z nieba,
nie rodzi się z cudów, lecz z jednego,
cichego „tak” w ludzkiej duszy.
Nie muszę znać odpowiedzi.
Wystarczy, że nie uciekam przed pytaniem.
I jeśli to jest światłość —to jest łagodna.
Jeśli to jest życie —to oddycha we mnie.